Klient przychodzi do studia tatuażu ze zdjęciem znalezionym na Instagramie, Pintereście albo innej stronie internetowej i mówi: „Chcę dokładnie taki tatuaż”.
Dla tatuatora może wydawać się to zupełnie standardową sytuacją. Klient pokazuje wzór, tatuator wykonuje usługę, a następnie klient wychodzi ze studia z wymarzonym tatuażem.
Problem pojawia się wtedy, gdy okazuje się, że pokazany projekt nie jest anonimową grafiką, lecz autorskim projektem innego tatuatora, grafika albo artysty.
Czy w takiej sytuacji można po prostu go skopiować?
Nie zawsze.
I właśnie dlatego prawa autorskie w branży tattoo to temat, którego tatuatorzy zdecydowanie nie powinni ignorować.
Czy wzór tatuażu może być chroniony prawem autorskim?
Tak.
Zgodnie z ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci. Ustawa wskazuje wprost między innymi na utwory plastyczne. Co ważne, ochrona powstaje automatycznie – nie trzeba rejestrować utworu ani umieszczać na nim specjalnego oznaczenia.
Oznacza to, że autorski projekt tatuażu może być utworem w rozumieniu prawa autorskiego, jeżeli spełnia wymagane kryteria.
Nie każdy prosty motyw będzie oczywiście automatycznie chroniony.
Sama idea w rodzaju „chcę tatuaż przedstawiający różę”, „chcę lwa” czy „chcę minimalistyczny napis” nie jest tym samym co konkretny, twórczy sposób przedstawienia takiego motywu.
Prawo autorskie chroni bowiem przede wszystkim konkretny sposób wyrażenia, a nie sam pomysł czy ideę. Ustawa wyraźnie wskazuje, że ochroną nie są objęte między innymi odkrycia, idee, procedury, metody i zasady działania.
I właśnie tutaj zaczyna się najważniejsze rozróżnienie.
Inspiracja a skopiowanie wzoru – to nie jest to samo
Tatuator może inspirować się istniejącymi pracami.
Problem zaczyna się wtedy, gdy inspiracja w praktyce oznacza odtworzenie konkretnego cudzego projektu.
Wyobraź sobie dwie sytuacje.
Sytuacja pierwsza – klient pokazuje kilka tatuaży jako inspirację
Klient pokazuje tatuatorowi kilka zdjęć i mówi:
„Podoba mi się ten styl. Chciałbym coś podobnego, ale z własnym motywem”.
Tatuator przygotowuje własny projekt, wykorzystując charakterystyczny dla siebie styl i własne rozwiązania.
To zupełnie inna sytuacja niż bezpośrednie skopiowanie konkretnej pracy.
Sytuacja druga – klient przynosi konkretny projekt
Klient pokazuje jeden konkretny wzór znaleziony na Instagramie i mówi:
„Chcę dokładnie taki sam”.
Jeżeli jest to autorski projekt innego twórcy, tatuator powinien zachować ostrożność.
Nie można bowiem przyjąć zasady, że skoro grafikę można znaleźć w internecie, to można ją dowolnie kopiować.
Internet nie jest katalogiem darmowych wzorów.
„Ale klient sam znalazł ten wzór”
To jeden z najczęstszych argumentów.
Tylko że fakt, że klient znalazł grafikę w internecie, nie oznacza automatycznie, że uzyskał prawo do jej dowolnego wykorzystania.
Podobnie działa to w przypadku zdjęć, ilustracji, grafik czy projektów publikowanych w social mediach.
Publikacja utworu w internecie nie powoduje automatycznego przejścia praw autorskich na osoby, które mogą go zobaczyć, pobrać albo udostępnić.
Dlatego tatuator powinien uważać na sytuację, w której klient przynosi gotowy projekt należący do innego artysty i oczekuje jego dokładnego odtworzenia.
Czy tatuator może powiedzieć klientowi „nie”?
Tak, w niektórych sytuacjach może to być zdecydowanie rozsądniejsze rozwiązanie.
Jeżeli masz uzasadnione podejrzenie, że klient chce zlecić Ci dokładne skopiowanie projektu innego twórcy, możesz odmówić wykonania identycznego wzoru albo zaproponować przygotowanie własnego projektu inspirowanego określonym motywem.
Nie oznacza to oczywiście, że każdy wzór znaleziony na Pintereście czy Instagramie automatycznie powoduje problem prawny.
Chodzi o to, aby oceniać konkretny przypadek, a nie przyjmować zasadę „skoro klient przyniósł, to można tatuować”.
A co z przerobieniem cudzego wzoru?
Tu również warto zachować ostrożność.
Prawo autorskie przewiduje ochronę opracowań cudzego utworu. Ustawa jako przykłady wskazuje między innymi przeróbkę czy adaptację. Jednocześnie za opracowanie nie uważa się utworu, który powstał wyłącznie w wyniku inspiracji cudzym utworem.
W praktyce oznacza to, że samo dodanie kilku elementów do istniejącego projektu nie powinno być automatycznie traktowane jako stworzenie całkowicie niezależnego utworu.
Dlatego tatuator powinien zwracać uwagę na to, jak bardzo jego projekt pozostaje zależny od konkretnego, istniejącego już wzoru.
Im bardziej mamy do czynienia z dokładnym odwzorowaniem charakterystycznego projektu, tym większe ryzyko prawne.
Instagram i Pinterest nie oznaczają „wolnego wykorzystania”
To bardzo ważna zasada dla tatuatorów.
Instagram, Pinterest, TikTok czy inne platformy mogą być świetnym źródłem inspiracji. Nie oznacza to jednak, że wszystkie znajdujące się tam grafiki są przeznaczone do swobodnego kopiowania.
Warto rozróżnić trzy rzeczy:
znalezienie utworu w internecie,
zainspirowanie się utworem,
skopiowanie konkretnego utworu.
To nie są pojęcia tożsame.
Samo to, że projekt można łatwo znaleźć w wyszukiwarce albo na Pintereście, nie oznacza, że utracił ochronę prawną.
A co, jeżeli klient twierdzi, że ma zgodę autora?
To już inna sytuacja.
Jeżeli klient rzeczywiście uzyskał odpowiednią zgodę twórcy na wykorzystanie projektu, znaczenie ma oczywiście zakres tej zgody.
Nie każda zgoda musi oznaczać możliwość dowolnego wykorzystania utworu.
Dlatego jeżeli sytuacja jest nietypowa, a klient twierdzi, że posiada zgodę autora, warto poprosić go o jej potwierdzenie i ustalić, czego dokładnie dotyczy.
W praktyce najbezpieczniejszym rozwiązaniem dla tatuatora jest stworzenie własnego projektu albo wykorzystanie materiałów, do których ma odpowiednie prawa.
Tatuator też jest twórcą – chroń swoje wzory
Temat praw autorskich działa również w drugą stronę.
Jeżeli tworzysz własne projekty tatuaży, publikujesz je na Instagramie i budujesz wokół nich swoją markę, to nie tylko powinieneś uważać na cudze prawa.
Powinieneś również wiedzieć, jak chronić własną twórczość.
Wyobraź sobie sytuację, w której tatuator publikuje autorski projekt na Instagramie.
Kilka tygodni później zauważa ten sam projekt:
- na profilu innego tatuatora,
- w portfolio innego studia,
- w ofercie sprzedażowej,
- na grafice reklamowej,
- albo jako gotowy wzór oferowany klientom.
W takiej sytuacji warto wiedzieć, jakie prawa przysługują twórcy i jakie działania można podjąć w przypadku nieuprawnionego wykorzystania utworu.
Jak tatuator może zabezpieczyć się w praktyce?
Nie istnieje jeden dokument, który rozwiąże wszystkie problemy związane z prawami autorskimi w studiu tatuażu.
Można jednak wprowadzić odpowiednie zasady.
Przede wszystkim warto ustalić w regulaminie lub zasadach współpracy, że klient powinien posiadać odpowiednie prawa lub zgodę na wykorzystanie dostarczonych przez siebie materiałów, jeżeli zleca wykonanie konkretnego projektu.
Warto również rozdzielić sytuację, w której klient:
przynosi własny projekt,
od sytuacji, w której:
zamawia indywidualny projekt u tatuatora.
To dwie różne sytuacje również z perspektywy prawnej.
W przypadku własnych projektów tatuatora warto natomiast zadbać o odpowiednie zasady dotyczące ich wykorzystania, publikowania i udostępniania.
Czy można wytatuować dowolny wzór znaleziony w internecie? – najważniejsza odpowiedź
Nie ma zasady, że każdy wzór znaleziony w internecie można po prostu skopiować na skórę klienta.
Jeżeli konkretny projekt jest chronionym utworem, jego wykorzystanie może wiązać się z prawami autora.
Jednocześnie nie oznacza to, że każdy tatuaż znaleziony w internecie automatycznie jest chroniony prawem autorskim ani że każda inspiracja cudzą pracą jest naruszeniem.
Dlatego zawsze trzeba patrzeć na konkretny projekt, zakres podobieństwa oraz sposób jego wykorzystania.
Najbezpieczniejsza zasada dla tatuatora?
Inspiruj się. Nie kopiuj bezrefleksyjnie.
A jeżeli klient chce dokładnie taki sam projekt jak praca innego twórcy — warto zatrzymać się na chwilę i sprawdzić, czy rzeczywiście masz podstawę do jego wykorzystania.
Co powinien wiedzieć każdy tatuator o prawie autorskim?
Prawa autorskie to tylko jeden z obszarów prawnych, z którymi wiąże się prowadzenie działalności tatuatorskiej.
Tatuator powinien mieć świadomość również kwestii związanych między innymi z regulaminem świadczenia usług, reklamacjami, ochroną danych osobowych, zgodami klienta, publikacją zdjęć tatuaży, wizerunkiem oraz zasadami współpracy ze studiem.
Dobrze przygotowana dokumentacja może pomóc ograniczyć wiele niepotrzebnych problemów.
Jeżeli prowadzisz studio tatuażu albo pracujesz jako tatuator, prawo powinno być elementem Twojego biznesu – podobnie jak higiena, jakość pracy i marketing.
Prowadzisz studio tatuażu? Zadbaj o swoje bezpieczeństwo prawne
Nie musisz być prawnikiem, żeby wiedzieć, jak bezpiecznie prowadzić działalność tatuatorską.
Warto natomiast mieć odpowiednie dokumenty i zasady, które odpowiadają realiom pracy tatuatora — od przyjmowania klienta, przez wykonanie usługi, aż po publikację zdjęć prac i ochronę własnych projektów.
Jeżeli potrzebujesz dokumentacji prawnej dla tatuatora lub studia tatuażu, skontaktuj się z Kancelarią AS Legal & Tax. – kontakt@aslegaltax.pl
Przygotowujemy rozwiązania prawne dopasowane do specyfiki branży tattoo, zamiast przekazywać przedsiębiorcy uniwersalny wzór, który równie dobrze mógłby dotyczyć dowolnej innej działalności.
Zadbaj o to, żeby Twoje studio było zabezpieczone nie tylko od strony artystycznej, ale również prawnej.
