Nie mogę dojść do porozumienia ze wspólnikiem sp. z o. o. – co robić? Jak ,,uciec”?

Wstęp

Konflikt między wspólnikami spółki z ograniczoną odpowiedzialnością to jedna z najczęstszych i jednocześnie najbardziej paraliżujących sytuacji w praktyce obrotu gospodarczego. Brak porozumienia, zerwany kontakt, odmienne wizje prowadzenia biznesu czy utrata zaufania mogą skutecznie uniemożliwić podejmowanie decyzji, a w skrajnych przypadkach doprowadzić do całkowitego zablokowania działalności spółki. Wspólnicy często zadają sobie wówczas pytanie: czy da się z takiej spółki „uciec” i jak zrobić to legalnie oraz bezpiecznie – zwłaszcza pod kątem osobistej odpowiedzialności?

Polskie prawo handlowe przewiduje kilka mechanizmów wyjścia z patowej sytuacji – od zbycia udziałów, przez interwencję sądu, aż po zmiany personalne w strukturze spółki. Każde z tych rozwiązań ma jednak swoje warunki, ograniczenia i konsekwencje, które należy dokładnie przeanalizować. Poniżej przedstawiam najważniejsze dostępne instrumenty prawne oraz ryzyka, o których wspólnik powinien wiedzieć, zanim podejmie decyzję o „rozstaniu” ze spółką.

Zbycie udziału? Radca prawny Gdańsk

Zgodnie z art. 180 § 1 i 2 k.s.h. zbycie udziału, jego części lub ułamkowej części udziału oraz jego zastawienie powinno być dokonane w formie pisemnej z podpisami notarialnie poświadczonymi. W przypadku spółki, której umowa została zawarta przy wykorzystaniu wzorca umowy, zbycie przez wspólnika udziałów jest możliwe również przy wykorzystaniu wzorca udostępnionego w systemie teleinformatycznym. Oświadczenia zbywcy i nabywcy opatruje się kwalifikowanym podpisem elektronicznym, podpisem zaufanym albo podpisem osobistym.

Co do zasady zatem wspólnik może wystąpić ze spółki poprzez zbycie udziałów (sprzedaż, darowizna). W praktyce jednak umowa spółki może uzależniać zbycie udziałów od zgody zgromadzenia wspólników lub innego wspólnika, a wtedy brak kontaktu z drugim wspólnikiem uniemożliwia podjęcie uchwały lub uzyskanie zgody. Jeżeli umowa spółki nie przewiduje ograniczeń w zbywaniu udziałów, możliwe jest ich zbycie osobie trzeciej bez udziału drugiego wspólnika. Konieczne jest zatem przed podjęciem tego kroku sprawdzenie postanowień umownych spółki.

Rozwiązanie spółki? Prawnik Banino

Po drugie, możliwym do rozważenia instrumentem prawnym w opisanej sytuacji jest także żądanie rozwiązania spółki przez sąd z ważnych przyczyn, dotyczących wspólnika lub spółki. Jak wskazuje art. 271 k.s.h. poza przypadkami, o których mowa w art. 21, sąd może wyrokiem orzec rozwiązanie spółki:

1) na żądanie wspólnika lub członka organu spółki, jeżeli osiągnięcie celu spółki stało się niemożliwe albo jeżeli zaszły inne ważne przyczyny wywołane stosunkami spółki;

2) na żądanie oznaczonego w odrębnej ustawie organu państwowego, jeżeli działalność spółki naruszająca prawo zagraża interesowi publicznemu.

Za „ważne przyczyny” uznaje się m.in.: trwały konflikt wspólników uniemożliwiający współdziałanie, całkowity brak kontaktu i lojalnej współpracy, paraliż decyzyjny spółki, działania jednego wspólnika zagrażające interesom spółki lub drugiego wspólnika. W praktyce sąd może wówczas wtedy na wniosek wspólnika rozwiązać taką spółkę.

Wyłączenie problematycznego wspólnika ze spółki?

Po trzecie, zgodnie z art. 266 § 1 i 2 k.s.h. z ważnych przyczyn dotyczących danego wspólnika sąd może orzec jego wyłączenie ze spółki na żądanie wszystkich pozostałych wspólników, jeżeli udziały wspólników żądających wyłączenia stanowią więcej niż połowę kapitału zakładowego. Umowa spółki może przyznać prawo wystąpienia z powództwem, o którym mowa w § 1, także mniejszej liczbie wspólników, jeżeli ich udziały stanowią więcej niż połowę kapitału zakładowego. W tym przypadku powinni być pozwani wszyscy pozostali wspólnicy.

Alternatywnie zatem, jeżeli wspólnik reprezentuje co najmniej połowę kapitału zakładowego (a umowa nie przewiduje innych regulacji), możliwe jest wystąpienie do sądu z powództwem o wyłączenie drugiego wspólnika ze spółki z ważnych przyczyn. To rozwiązanie bywa korzystniejsze, gdy celem jest dalsze funkcjonowanie spółki bez nierzetelnego wspólnika.

Co się stanie, jeśli pozostanę w spółce? Odpowiedzialność członka zarządu

Zgodnie z art. 299 § 1 i 2 k.s.h. jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, członkowie zarządu odpowiadają solidarnie za jej zobowiązania.  Członek zarządu może się uwolnić od odpowiedzialności, o której mowa w § 1, jeżeli wykaże, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub w tym samym czasie wydano postanowienie o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo o zatwierdzeniu układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu, albo że niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości nastąpiło nie z jego winy, albo że pomimo niezgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości oraz niewydania postanowienia o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo niezatwierdzenia układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu wierzyciel nie poniósł szkody.

Najistotniejsze ryzyko praktyczne dotyczy zatem tego, że jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, członkowie zarządu odpowiadają solidarnie całym swoim majątkiem za jej zobowiązania. Uwolnienie się od tej odpowiedzialności wymaga wykazania m.in., że: we właściwym czasie złożono wniosek o upadłość lub restrukturyzację, albo brak wniosku nastąpił bez winy członka zarządu. Brak wiedzy o sytuacji finansowej spółki nie jest wystarczającą linią obrony, jeżeli wynika z bierności.

Nadto, jak wskazuje art. 293 § 1 i 3 k.s.h. członek zarządu, rady nadzorczej, komisji rewizyjnej oraz likwidator odpowiada wobec spółki za szkodę wyrządzoną działaniem lub zaniechaniem sprzecznym z prawem lub postanowieniami umowy spółki, chyba że nie ponosi winy. Członek zarządu, rady nadzorczej, komisji rewizyjnej oraz likwidator nie narusza obowiązku dołożenia staranności wynikającej z zawodowego charakteru swojej działalności, jeżeli postępując w sposób lojalny wobec spółki, działa w granicach uzasadnionego ryzyka gospodarczego, w tym na podstawie informacji, analiz i opinii, które powinny być w danych okolicznościach uwzględnione przy dokonywaniu starannej oceny.

Jest to zatem cywilna odpowiedzialność wspólnika wobec spółki – w tym wypadku zasadniczo członek zarządu odpowiada za szkodę wyrządzoną spółce działaniem lub zaniechaniem sprzecznym z prawem lub umową spółki, chyba że nie ponosi winy.

Najbezpieczniejszym rozwiązaniem z perspektywy osobistej odpowiedzialności jest jak najszybsze ustąpienie z funkcji członka zarządu, poprzez złożenie pisemnej rezygnacji (z potwierdzeniem doręczenia) oraz doprowadzenie do jej ujawnienia w KRS.

Zakończenie

Brak porozumienia ze wspólnikiem w spółce z o.o. nie oznacza, że jedynym wyjściem jest dalsze trwanie w konflikcie lub bierne ponoszenie jego skutków. Prawo przewiduje zarówno rozwiązania „miękkie”, takie jak zbycie udziałów, jak i środki ostateczne – ingerencję sądu w postaci rozwiązania spółki albo wyłączenia wspólnika z ważnych przyczyn. Wybór właściwej drogi zależy od treści umowy spółki, struktury kapitałowej, realiów współpracy oraz celu, jaki wspólnik chce osiągnąć: całkowite wyjście ze spółki czy jej dalsze funkcjonowanie bez konfliktowego partnera.

Należy przy tym pamiętać, że szczególnie ryzykowna jest sytuacja, w której wspólnik pełni jednocześnie funkcję członka zarządu. Odpowiedzialność osobista za zobowiązania spółki, a także za szkody wyrządzone jej działaniem lub zaniechaniem, sprawia, że zwlekanie z decyzją może mieć bardzo poważne konsekwencje majątkowe. W takich przypadkach szybka i prawidłowo przeprowadzona rezygnacja z funkcji w zarządzie bywa najbezpieczniejszym rozwiązaniem.

Każdy konflikt wspólników ma swoją specyfikę, dlatego przed podjęciem jakichkolwiek działań kluczowe jest przeanalizowanie umowy spółki oraz aktualnej sytuacji prawno-finansowej. Odpowiednio dobrana strategia pozwala nie tylko „uciec” z problematycznej spółki, ale zrobić to w sposób kontrolowany i minimalizujący osobiste ryzyko.